/ Galeria / Panorama / Ogłoszenia / Chat / Forum / SMS / E-Mail / Kartki |

 Witaj w Kruszwicy
...




ZABYTKI KRUSZWICY

   Kruszwica, jedna z kolebek kształtowania się polskiego organizmu państwowego, po licznych kataklizmach, które przeszła w ciągu dziejów, posiada zachowane tylko dwa zabytki architektury monumentalnej: romańską kolegiatę z XII w. i resztki gotyckiego zamku z czasów Kazimierza Wielkiego.


KOLEGIATA

   Kościół romański, noszący do XVII w. wezwanie św. Piotra, następnie św. Piotra i Pawła, a od początku XX w. wezwanie Narodzenia NMP, stoi na wzniesieniu na wschodnim brzegu jeziora. Zbudowany z ciosów piaskowca ( u dołu tylko granitowych), jest orientowaną, trójnawową bazyliką, założoną na planie krzyża łacińskiego, tj. z transeptem. Kościół kruszwicki wyróżnia się wśród zabytków architektóry romańskiej w Polsce pięknie zachowaną partią wschodnią, zamkniętą pięcioma absydami. W fasadzie zachodniej wisać pierwotny zamiar wzniesienia dwu wież. Obecna wieża pochodzi prawdopodobnie z początku XVI w. i posiada wtórnie użytą część ciosów i kolumienkę romańską w podwójnym oknie.

   Na pochodzenie wieży z XVI w. wzkazuje wykonanie jej w cegle w wątku polskim (występującym dopiero od XIV w. ), wtedy także spotykamy się z płaskimi, zamkniętymi półkolem blendami, jak również łukiem dwułucznym. Wieża w Kruszwicy jest bliska późnoromańskim, skończonym w cegle wieżom kościoła NMP w Inowrocławiu. Toteż jest to niewątpliwie przykład świadomej archaizacji formy spotykanej w okresie przejściowym od gotyku do renesansu, podobnie jak włączanie w nowe całości starych fragmentów. Można to zobaczyć w pobliskim Strzelnie, w którym wprowadzając w początku XVI w. w bazylice norbertańskiej w miejsce stropu późnogotyckie, dekoracyjne sklepienie, rozpięto je nad kolumnami romańskimi.
   Bardzo cenna, doskonała litografia, dająca dokładny, zapewne rysowany przez F.V. Quasta, widok kolegiaty w Kruszwicy w połowie XIX w. pokazuje, że do tego czasu kościół w zasadniczym zrębie zachował charakter romański. Dach nad nawą główną i transeptem był przerobiony, posiadał bowiem ostrzejszy niż pierwotnie spadek, w związku z czym szczyty były nieco nadbudowane. Wieża posiadała hełm barokowy o kształcie charakterystycznym dla XVII w., a nad skrzyżowaniem naw stała także barokowa sygnaturka, zaś przed portalem koło transeptu kruchta (patrz szkic). Wysokość murów i kształt okien były wówczas romańskie.

   W latach 1856-1869 kolegiata została poddana na koszt rządu pruskiego restauracji, którą przeprowadził architekt Hussner. Ówczesny konserwator zabytków w Prusach, Ferdynand v. Quast, dowiedział się o pracach w ich fazie końcowej, tak więc odbyły się ode bez jedynego wówczas ( nie było jeszcze konserwatorów prowincjonalnych) kompetentnego nadzoru. Restauracja nie tylko zlikwidowała- zgodnie z obowiązującą wówczas teorią jedności stylu i negatywną oceną baroku jako wynaturzenia renesansuo nieliczne w architekturze kolegiaty elementy barokowe, ale co gorzej, wprowadziła innowacje pseudo-romańsko-gotyckie. W czasie restauracji:

   1. podwyższono mury i dodano fryz i gzyms ceglany,
   2. wylicowano częściowo mury ciosem granitowym,
   3. usunięto barokową boczną kruchotę od południa, a odsłonięto kruchtę pod wieżą
   4. dano pseudogotycki hełm na wieży i pokryto dachy łupkiem,
   5. powiększono okna,
   6. ściany wewnątrz pokryto boniowaną wyprawą.

   Wystrój wnętrza poza neoromańskim prospektem organowym pozostał barokowy, przeważnie z XVIII w.
   W tym stanie, poza drobnymi przeróbkami w okresie międzywojennym (gzymsu, wieży i umieszczenia z powrotem barokowej sygnaturki zamiast neogotyckiej) kolegiata przetrwała do 1954 r. Wówczas podjęto pod kierunkiem inż. J. Holasa z Poznania prace zmierzające do rekonstrukcji stanu pierwotnego.
   Usunięto granitowe bloki oraz pseudoromańskie ceglane fryzy i gzymsy Hussnera, przerobiono dach, zmniejszono z powrotem okna, a wewnątrz zbito tynk, odsłaniając lico kamienne.
   Pewne niedociągnięcia przeprowadzonych ostatnio prac polegają na drobnych różnicach w stosunku do pierwotnego nachylenia dachu, surowym traktowaniu faktury muru ( pierwotnie wewnątrz pokrytego pobiałą i częściowo polichromowanego), a przede wszystkim na wprowadzeniu ciężkiego stropu belkowego, podczas gdy w kościołach romańskich były więźby dachowe otwarte albo stropy płaskie, z reguły podbite od dołu deskami i podtrzymującymi je listwami(analogie można znaleźć m.in. w Maubronn i Hildesheim w Niemczech). Nie wpływa to na zmianę ogólnej pozytywnej oceny prac, które w dużym stopniu przywróciły charakterystyczne piękno architektury romańskiej, zeszpeconej przez restaurację z XIXw.
   Dzieje budowy romańskiego kościoła były przedmiotem badań wielu uczonych.


RUINY ZAMKU

   Jak wykazały badania archeologiczne, teren zamku i przygródka był pierwotnie jednolitym wzgórzem, na którym w XI-XII w. powstała duża osada obronna, otoczona wałem o konstrukcji drewniano-ziemnej.

   Wczesnośredniowieczny gród wraz z przygrodziem zajmował znacznie większą przestrzeń niż późniejszy zamek gotycki. Gród, jak wiadomo, został dwukrotnie spalony: raz w 1096 r.,drugi, z rozkazu Bolesława Pobożnego w 1271 r.
   Z obszaru zajmowanego przez dawny kompleks grodowy w XIV w. został wydzielony teren pod zamek, ogrodzony od części północnej wzgórza (obecnego przygródka) fosą szerokodrewnianą. Tyle mówią nam badania archeologiczne w konfrontacji z najstarszymi źródłami pisanymi. Wiemy także, że zamek w Kruszwicy zbudował Kazimierz Wielki, mówi nam o tym kronika Janka z Czarnkowa, Wielkopolanina i podkanclerzego królewskiego, a więc człowieka dobrze zorientowanego w działalności króla, szczególnie na terenie bliskim Wielkopolsce. Przekaz Janka z Czarnkowa potwierdza analiza zachowanej wieży zamkowej i resztek murów.

   Zamek był zbudowany z cegły o formacie 28 x 9 x 13 cm, ułożonej w tzw. wątku polskim ( w każdej warstwie na zmianę wozówka i główka), typowym dla XVI w. O rozplanowaniu zamku mówi nam lustracja z 1616 r. oraz najstarszy zachowany widok zamku z 1655 r., z czasów najazdu szwedzkiego, rytowany przez W. Swiddego w 1694 r., a rysowany przez późniejszego marszałka E.J.Dahlberga, sprawującego funkcje naczelnego inżyniera obozów szwedzkich. Widok ten został opublikowany w dziele S.Puffendorfa o czynach Karola Gustawa. Miedzioryt ten, mimo pomylenia Gopła z Wisłą i sytuacji zamku w stosunku do miasta, wydaje się być dobrym źródłem. Przy przenoszeniu rysunku na płytę graficzną został on odwrócony i daje obraz zwierciadlany.
   Lustracja wymienia "kamiennicę", "budowanie nowe" i "budowanie stare", koło którego znajdowała się łaźnia oraz wieża. Możemy więc wnioskować, że zamek średniowieczny o planie zbliżonym do prostokąta, otoczony wysokim murem ceglanym z blankowaniem i gankiem dla straży, posiadał oprócz zachowanej do dziś ośmiobocznej wieży narożnej, także dwa budynki stojące przy murach ( być może jednak tylko jeden budynek pochodził z XIV w. ). W początku XVII w. musiało powstać wymienione w 1616 r. jako "budowanie nowe" podłużenie skrzydła gotyckiego.
   Brama wjazdowa znajdowała się zapewne od strony wschodniej. Oprócz murów zamek był otoczony w dole częstokołem, który widać jeszcze na rysunku Dahlberga.

   Wieża narożna, pierwotnie wyższa i zwieńczona machikułami według rysunku Dahlberga, była strażnicą i miejscem ostatniego oporu w razie zdobycia zamku; dlatego ma jedno wejście umieszczone wysoko. Wchodziło się do niej z ganku obronnego na murze obwodowym. Ze względów obronnych nie przylegał do niej żaden budynek, główne skrzydło, służące celom mieszkalnym, znajdowało się od strony południowej. Takie rozplanowanie jest typowe dla zamków budowlanych przez Kazimierza Wielkiego. Narożna wieża ośmioboczna zachowała się dotąd m.in. w Ostrzeszowie i w Rawie Mazowieckiej.
   Zamek kruszwicki był siedzibą starostów. W 1519 r. uległ pożarowi, po którym został odbudowany. W czasie drugiej wojny szweckiej zdobyty przez Szwedów, został przez nich w 1657 r. zniszczony. Fosę zasypano gruzem i ziemią. Zamek popadł z czasem w zupełną ruinę. W 1787 r. rozbierano go na budowę gmachów w Inowrocławiu i dworu niemieckiego właściciela Kruszwicy. Jednakże w 1791 i 1796 r. wydano zarządzenie ochraniania ruiny, a w 1802 r. podmurowano wieżę, grożącą rzekomo zawaleniem. W 1867 r. odkryto obwód murów zamkowych, następnie splantowano wzgórze zamkowe i urządzono park.
   Wieża ocalała i osnuta legendami w czasach romantyzmu jako "Mysza Wieża" Popiela stała się motywem licznych rysunków. Rysowali ją Dietrich w latach 1822-1827, Minutoli-1838, A. Oleszczyński-1842, Jentsch-1842, T. Mielcarzewicz, G, Simon, F.B.Chotomski-1861, Podbielski -1861 i Napolleon Orda-1860. Popularyzowały ją drzeworyty i litografie publikowane w czasopismach.
   W 1896 r. wieża została "odrestaurowana" i udostępniona zwiedzaniu. Teraz wchodzi się do niej przez wykonane w 1956 r. nowoczesne schody betonowe.
   Z 32-metrowej dziś wieży roztacza się rozległy widok na Gopło i okolicę, toteż jest ona ulubionym miejscem wycieczek.



Statystyki
Aktualnie Witrynę
przeglada 5 osób
zaś Stronę Główną
odwiedzono 132930 razy
Kalendarz

Ni
Po
Wt
Sr
Cz
Pi
So
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
Prognoza Pogody

Ocena Serwisu